piątek, 28 sierpnia 2015

Karol Mowi o EuroBaskecie


Nie wiem jak wy, ale ja wprost nie mogę już doczekać się EuroBasketu, który nasza reprezentacja rozpocznie za nieco ponad tydzień. Jestem w tej kwestii niepoprawnym optymistą i pomimo podliczania kadry z każdego błędu, liczę na wyjście chłopaków Mike'a Taylora z grupy.
Ostatnio miałem przyjemność wypytać na powyższe tematy, dziennikarza Karola Śliwę, prowadzącego blog Karol Mowi, który, co chwilę rozpala wyobraźnię fanów NBA w Polsce, wrzucając swoje zdjęcia z wywiadów z zawodnikami najlepszej ligi świata. Zapraszam do lektury:


Każdy, kto uważnie śledzi Twój blog- „Karol Mówi”, wie, że często masz okazję rozmawiać z najlepszymi koszykarzami na naszej planecie. Jakie jest to uczucie? Czy któryś z rozmówców zaskoczył Cię czymś wyjątkowym?

To jest bardzo przyjemne a zarazem dziwne uczucie, ilekroć mam okazję stać blisko i rozmawiać z zawodnikami NBA. Dziwne bo zawsze dociera do mnie, że rozmawiam z ludźmi, których plakaty miałem na ścianach jako dziecko, których przez lata mogłem tylko oglądać w TV lub czytać o nich. To, co uderza gdy pierwszy raz ma się okazję dotknąć na żywo NBA, to fakt że w gruncie rzeczy to są normalni ludzie, którzy w żadnym momencie nie dają rozmówcy odczuć, że są gwiazdami sportu. Jeśli tylko udają, to są w tym naprawdę dobrzy. Czy któryś mnie zaskoczył? W zasadzie każda dłuższa rozmowa z zawodnikiem NBA, to odrębna historia do opowiedzenia – przynajmniej dla mnie to za każdym razem  coś wyjątkowego. Żeby przywołać trzy z brzegu: Pamiętam jak z Paulem Millsapem z Hawks siedziałem i rozmawiałem na luzie zupełnie, jakbyśmy chodzili razem do liceum. Dikembe Mutombo dawał mi rady jak mam rzucać za 3 punkty. Było to podwójnie śmieszne biorąc pod uwagę charakterystyczny głos „Deke” oraz fakt, że on w NBA za 3 nie rzucał. Rok temu w Hiszpanii DeMarcus Cousins miał do mnie żal o pewne zdjęcie. Dałem mu swój aparat, żeby sam się przekonał, że nie sfotografowałem go w niewłaściwy sposób. Uspokoił się a przy okazji zaciekawiły go inne moje zdjęcia. 

Link 1 i link 2 do wspomnianych historii.



Przejdźmy do sedna sprawy- naszej reprezentacji, która powoli kończy okres przygotowawczy przed Mistrzostwami Europy. Jak myślisz, co jest największym plusem, a co minusem polskiej kadry?

Plusem jest Gortat – jeden z najlepszych środkowych NBA. Minusem, że nie mamy zawodnika, od którego regularnie moglibyśmy liczyć na określoną ilość punktów. Takiego lidera nie w szatni, bo tym jest M.G. ale właśnie takiego gościa, który potrafi złamać schematy, gdy nie idzie, dostać się na linię gdy nie wpada. Kogoś w typie Jamesa Hardena – oczywiście z zachowaniem wszelkich proporcji.  

Czy uważasz, że nasza drużyna narodowa potrzebowała wsparcia w osobie A.J. Slaughtera? W towarzyskim spotkaniu z Hiszpanią, szczególnie w 4 kwarcie, był prawie niewidoczny.

Ogólnie to nie jestem za naturalizowaniem zawodników ale pogodziłem się już tym światowym trendem, który nie tylko tyczy się koszykówki. Uważam, że Slaughter lub ktoś w jego typie jest potrzebny naszej drużynie. Nie ma co wyciągać wniosków po jednym sparingu. Slaughter nie zabiera nikomu miejsca w kadrze więc dobrze, że w niej jest. Uważam, że się przyda. 



Która rotacja jest według Ciebie lepsza dla reprezentacji: Karnowski-Gortat, Cel-Gortat, czy Kulig-Gortat?

Gortat i Kulig bo lepiej się uzupełnia. Kulig umie rzucać z dystansu, Gortat ma wtedy więcej miejsca pod koszem. Karnowski i Gortat za bardzo zagęszczają strefę podkoszową. W obronie może i ma to swoje plusy ale w ataku odbiera nam atuty. Cel nie grozi niczym specjalnym.

Gdybyś był na miejscu Mike’a Taylora, to czy wybrałbyś tę samą dwunastkę zawodników?

Nie należę do tych, którzy krytykują te wybory. Łatwo jest siedzieć w domu przed komputerem i udawać mądrego, filozofować na Twitterze czy blogu. Nigdy nie było i nie będzie tak, żeby tak zwani eksperci w 100% byli zgodni z wyborem selekcjonera (w każdym sporcie). A przecież to on przebywa z drużyną najwięcej, to on wie w jakiej kto jest formie psychofizycznej. To on bierze pieniądze za to co robi. I co trzeba podkreślić – nie jest jakimś tam Januszem koszykówki w cyberprzestrzeni, tylko prawdziwym trenerem z doświadczeniem i papierami. Mike Krzyżewski zabrał rok temu do Hiszpanii Masona Plumlee kosztem np. Damiana Lillarda. Wybór na pierwszy rzut oka szalony. Kadra nie musi się podobać – ma być najlepsza. 


Wiem, że reprezentacja Finlandii jest Ci bliska. Czy myślisz, że Polacy ponownie będą mieli problemy z urwaniem zwycięstwa Finom - ekipie, która gra niezwykle poukładany basket? 

To prawda, mieszkam w Finlandii, tu też sędziuję, więc siłą rzeczy fiński basket jest mi bliski. To bez dwóch zdań będzie trudny mecz dla Polski. Oczywiście całym sercem jestem za biało-czerwonymi. Nie mam cienia wątpliwości komu będę kibicował w tym meczu. Już wiele razy byłem o to pytany. Mam nadzieję, że obie ekipy awansują do fazy pucharowej. 

Według power rankingu z 18 sierpnia, Polska plasuje się na 15 miejscu wśród wszystkich ekip startujących we wrześniowych mistrzostwach. Czy, patrząc realistycznie, naszą kadrę stać wyjście z grupy i walkę o fazę finałową?

Francja wydaje się być jedyną drużyną w grupie A poza naszym zasięgiem. Każda inna jest jak najbardziej do ogrania. Oczywiście można też patrzeć na to z drugiej strony – scenariusz, w którym lądujemy poza najlepszą czwórka też jest możliwy. Życie uczy, żeby nie pompować balonika optymizmu. Ja jestem optymistą i wierzę w awans ale nasza kadra nie ocieka talentem i potencjałem. Każdą wygraną będziemy okupić walką.   

Którego spotkania/pojedynku między graczami podczas EuroBasketu najbardziej wyczekujesz?

Meczu Polska-Finlandia z przyczyn, które wymieniłem wyżej. Polska-Francja – fajnie będzie zobaczyć naszą kadrę walczącą z aktualnym mistrzem Europy. Zobaczymy na czym stoimy. Jeśli chodzi o bezpośrednie match upy między graczami, to jest ich zbyt wiele, żeby wymieniać. Cieszę się na każdy mecz. Już nie mogę doczekać się wyjazdu do Francji.  

Jaka drużyna, Twoim zdaniem, zdobędzie mistrzowski tytuł? Kto zostanie wybrany MVP turnieju- Tony Parker, Pau Gasol, Marcin Gortat?

Gdybym wiedział to już dziś, to po turnieju sprawiłbym sobie coś fajnego za wygraną u bukmachera. Powiem banał, który jednak jest prawdziwy – sport jest piękny bo jest nieprzewidywalny. Moim zdaniem mistrzem Europy zostanie ktoś z grona – Francja, Grecja, Serbia. MVP turnieju Parker, Spanoulis lub Teodosić w zależności od tego, kto sięgnie po tytuł.

Zdjęcie z przyszłym MVP EuroBasketu?


Jeszcze raz chciałbym podziękować Karolowi za poświecenia swojego czasu dla Kosza na drzewie. Już w piątek, 28 sierpnia, rusza Bydgoszcz Basket Cup- ostatni sprawdzian naszej reprezentacji przed Mistrzostwami Europy. Oto rozkład jazdy:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz